Coraz częściej spotykam się z wątpliwościami dotyczącymi natury relacji, która to relacja jeszcze nie jest taką typową, ale ma predyspozycje, jest nadzieja na coś więcej… Jednak najczęściej, nie wiedzieć czemu, głównie kobieta nie potrafi prawidłowo odczytywać sygnałów i męczy się z czymś czego nie potrafi nazwać. A gdy kobieta nie potrafi czegoś nazwać to nie…
Takie wrażenie jest ciągle blisko mnie, że większości z nas pomieszały się pewne fundamentalne sprawy z błahostkami i powstał taki miks, który niewiele wnosi, ale bruździ na potęgę. Pojawiło się takie poczucie, że wszystko jest dostępne od razu, bez grama zawahania, w każdym wymarzonym, upragnionym czy wymyślonym momencie bez żadnych oporów. O ile w przypadku…
Oczekiwania to taki twór, który cały czas podnosi poprzeczkę wobec nie tylko bliskich sobie ludzi, podnosi ją nawet wobec całkowicie obojętnych sobie bytów. Każdy chyba zna takie stwierdzenie, bo zapewne słyszał je nie jeden raz: co ludzie powiedzą? Zastanawiające, że to, co mają do powiedzenia inni tak bardzo rzutuje na to, jak się czujemy, jak…
Wydawało jej się, że jeśli przyjmie odpowiednią dawkę odurzających specyfików, że jeśli pozwoli sobie na odpływanie każdego poranka i wieczoru w celu jakiegoś funkcjonowania, że jeśli cały czas będzie poszukiwać nowych rozwiązań to w końcu odnajdzie spokój i tak długo poszukiwane szczęście. Jednak to się nie stało, nadal kłóciła się z życiem o jego niewłaściwe…
Bawił się w dom, a gdy mu się znudziło, gdy poczuł się przytłoczony, gdy uznał, że może robić ciekawsze rzeczy dał sobie nieme przyzwolenie na zdradę osoby, z którą łączyło go tyle wspomnień, wspólnych planów, stworzonych dzieł, a do niedawna nawet uczuć. I to nie dlatego, że był skrajnie nieszczęśliwy, opuszczony czy zaniedbany, a dlatego,…
Taki fenomen można dostrzec, który opiera się na byciu razem, ale jednak koegzystowaniu jakby osobno. Niby łączy was uczucie, niby jesteście sobie oddani, ale większość spraw, momentów przeżywacie w pojedynkę, samodzielnie, w sposób poukładany według własnych praw i zasad. I tylko tak zastanawia czy to kwestia wygody, chwilowej mody czy dobrze przygotowanej kalkulacji?
Nie jest to…
Otuliłeś mnie swoją obecnością, a ja nadal wyczuwam smak tej poprzedniej…
Tej, która nigdy nie porzuca, która nigdy nie opuszcza i zawsze czai się tuż obok…
Karmiąc mnie sobą, dajesz mi możliwość skosztowania czegoś, co nigdy nie było mi dane, ale…
Borykam się ze swoją świadomością, ze swoimi demonami i przeszłością nie zamkniętą…
A ty…
Obudziła się nagle, jakby coś ją szarpnęło i powiedziało, że koniec lenistwa, czas wstać i zmierzyć się ze światem. Wstała, ale ciągle miała w głowie zarys tego, co chwile temu się stało. Jak to możliwe, że nie zauważyła wcześniej tych szarpnięć, tych nagłych zwrotów, tej ciągłej niepewności co do możliwości odpoczynku, resetu w wybrany przez…
Zostaw ją powiedziała, nikniesz w oczach, zapadasz się w sobie, wyglądasz jakbyś tracił wszystko i nawet nie próbujesz tego procesu zatrzymać, dlaczego robisz to sobie? Odpowiedź nie pozostawiała złudzeń, że jeszcze cokolwiek można uratować, że coś można posklejać i zacząć łapać oddech na nowo. Zmęczenie i niechęć do normalnego funkcjonowania posunęły się tak daleko, że…
Tak często traciła oddech, że nauczyła się jak bezbłędnie go łapać, jak chwytać się małego skrawka powiewu powietrza, jak ciągle i bez końca uczyć się oddychać miarowo… Niestety wyrównany oddech nie był tym, co było jej przeznaczone! Często patrzyła przez okno, jakby chciała tam coś dostrzec, jakby to, co rozpościera się w dali miało dać…

