Tak często traciła oddech, że nauczyła się jak bezbłędnie go łapać, jak chwytać się małego skrawka powiewu powietrza, jak ciągle i bez końca uczyć się oddychać miarowo… Niestety wyrównany oddech nie był tym, co było jej przeznaczone! Często patrzyła przez okno, jakby chciała tam coś dostrzec, jakby to, co rozpościera się w dali miało dać…
Czas
Lubimy rozpaczać nad tym co utracone, tęsknić za tym, czego już nigdy nie zobaczymy, nie odkryjemy na nowo, ale unikamy zatrzymywania tego, co znika nam z oczu... Stracone szanse bolą nas tak jakby nasze serce miało rozpaść się na kawałki, jednak gdy dostajemy "je" od losu niekoniecznie chcemy złapać, odrzucamy je, bo boimy się podjąć…
Zastanawiam się czy mogła coś zrobić, czy jej słowa, zainteresowanie, czułość coś by zmieniły? Czy postanowiłby inaczej, nie opuszczał jej, gdyby ona wykonała jakiś ruch? Po tym co nieodwracalne pozostaje tylko „gdybanie”, bo zawrócenie czasu nie jest możliwe, bo zmiana biegu rzeczywistości jest irracjonalnym pragnieniem, którego nie można zaspokoić...
Dużo rozmawiali, często o niczym, ale częściej…
Kiedy nieoczekiwanie zmienia się prywatna przestrzeń człowiek czuje się zagubiony, kiedy dodatkowo ta przestrzeń sprawia, że wali się nasz maleńki świat to nie potrafimy się odnaleźć, a nawet odnaleźć się nie chcemy. Bunt jest czymś najbardziej naturalnym na świecie, a złe emocje grają wtedy pierwsze skrzypce. Niestety bywa tak, że gdy już wydaje nam się,…
Wszyscy wierzymy lub kiedyś wierzyliśmy w bajki i ich szczęśliwe zakończenia, w baśnie, które pod osłoną nocy i magii sprawiają, że wszystko jest możliwe, w dobro, które tli się każdym człowieku... Ona też wierzyła, wręcz tą wiarą oddychała, całe życie szukała miłości, to na niej chciała zbudować swoje szczęście, swój byt, to dla niej chciała…
Od jakiegoś czasu była zamyślona, wpatrzona w niby pustą przestrzeń, choć wypełnioną po brzegi bibelotami, sprawami, krajobrazami i wydarzeniami... Zastanawiała się, ale tylko w ciszy, zupełnie bezgłośnie czy przepływający z wolna czas coś zmieni, czy jeśli go sobie da, czy jeśli da go jemu, im, to coś się zmieni? Uczono ją, że czasem wolna przestrzeń, inne…
Ona od zawsze mi się podobała, nie ma w tym w sumie nic dziwnego, ładna, młoda dziewczyna o pięknym uśmiechu i takim spojrzeniu, które roztapia, ale jednocześnie nie mówi wszystkiego, ogólnie atrakcyjna, jak diabli zgrabna i w ogóle taka wiecie z typu, za którą wielu chłopaków chętnie się obejrzy... W sumie nic dziwnego, że mi…
Siedziała samotnie otulona kocem i raz po raz na zmianę to z trudem łapała haust powietrza, to próbowała przełykać kolejny łyk kawy... Ta kawa, ten koc, ta cisza miały odciągnąć ją od tego, co zaprzątało jej myśli od jakiegoś czasu... Od niepewności, od bólu i od strachu przed utratą czegoś prawdziwego, czegoś co zdarza się…
Nie będzie o odkładaniu wszystkiego na jutro, na weekend, na wakacje, na początek roku i na święty nigdy, bo to temat sprany jak stare, wysłużone jeansy. Nie będzie też o tym, że niejednokrotnie życie przecieka nam przez palce, bo tak naprawdę, nawet jeśli nie mówimy tego głośno, wszyscy o tym wiemy... W pogoni za pracą,…
Pierwsza doba jest czymś w rodzaju upadku w przepaść, człowiek jest poobijany, żyje, ale nie ma nawet odrobiny siły, by wstać, by próbować walczyć, by chcieć zrobić cokolwiek... Każdy kolejny dzień przypomina przypalanie ogniem, wszędzie widzi się cienie, wspomnienia przewijają się w głowie raz po raz, to w zwolnionym tempie, to jak w stopklatce, szybko…

