Dowiedziałam się, że na miłość trzeba zasłużyć, że nie każdy ma prawo jej doświadczać, a jeżeli już tego chce, to musi spełniać pewne warunki… genetyczne! Różnimy się od siebie, nasze komórki mieszają się ze sobą i przenikają, nasz kod dna jest unikalny i dlatego połączenie z drugim człowiekiem powinno być nieprzypadkowe, co więcej dobrze przemyślane…
Właściwie zawsze stawiamy jakieś wymagania wobec drugiej osoby, prawie zawsze chcemy czegoś, czego nigdy nie dostawaliśmy i w danym obiekcie pokładamy nadzieję, że ten nektar pragnień ukoi nasze spierzchnięte usta i zaspokoi nasz głód "braku" właśnie przy tym osobniku. Pewne oczekiwania mogą być z oczywistych względów zbyt wygórowane, mogą sprawiać, że ciągle szukamy lub nigdy…
Gdyby było ci dane wybrać sobie zasady, które przyświecać będą twym działaniom, próbom, wyborom, na co byś postawił? Komu przekazałbyś zwycięską kartę? Co byś wybrał… Wolność od konwenansów i ciasnych schematów… Miłość bez ograniczeń, opluwania wyborów i konieczności tłumaczenia się z niepasujących do całości fragmentów swojej własnej układanki… Bycie sobą bez względu na to, co…
Postawy z złożenia wśród ludzi oświeconych ulegają drobnym modyfikacjom, nie dlatego, że są oni chwiejni w swych poglądach i priorytetach, ale dlatego, że są otwarci i wiedzą, że nie wszystko jest białe lub czarne, że istnieją jakieś stany pośrednie i że z biegiem czasu na pewne sprawy można spojrzeć z innej perspektywy, bardziej przychylnej na…
Spadek zawsze wiążę się z jakimś pożegnaniem, z zakończeniem pewnej historii czy etapu, czasem z bólem, nierzadko frustracją i niechęcią do pogodzenia się z sytuacją, a bywa i tak, że z ulgą i wyrachowanym podliczeniem zysków i strat. Gdy przychodzi do dzielenia, wychodzi to, co tak skrzętnie zamiatane pod dywan, to, co niewygodne i tuszowane,…
Coraz częściej spotykam się z wątpliwościami dotyczącymi natury relacji, która to relacja jeszcze nie jest taką typową, ale ma predyspozycje, jest nadzieja na coś więcej… Jednak najczęściej, nie wiedzieć czemu, głównie kobieta nie potrafi prawidłowo odczytywać sygnałów i męczy się z czymś czego nie potrafi nazwać. A gdy kobieta nie potrafi czegoś nazwać to nie…
Rozstanie, przerwanie pewnej nici łączącej nas z tym, co było dla nas ważne zawsze jest trudnym i bolesnym przeżyciem. Zazwyczaj decyzja o zakończeniu czegoś „istotnego” wypływa z jednej strony, a druga po prostu jest zmuszona to zaakceptować. Ból jest tym większy, jeśli załatwienie tej sprawy przebiega niezbyt elegancko, bezuczuciowo i po prostu w odczuciu zranionego…
Zostaw ją powiedziała, nikniesz w oczach, zapadasz się w sobie, wyglądasz jakbyś tracił wszystko i nawet nie próbujesz tego procesu zatrzymać, dlaczego robisz to sobie? Odpowiedź nie pozostawiała złudzeń, że jeszcze cokolwiek można uratować, że coś można posklejać i zacząć łapać oddech na nowo. Zmęczenie i niechęć do normalnego funkcjonowania posunęły się tak daleko, że…
Wspomnienia mają moc...
Mnie nauczyły, że nic tak naprawdę się nie kończy, bo ślad pozostaje na zawsze...
Pokazały mi, że ukochane osoby nigdy nie odchodzą, bo w sercu zawsze jest dla nich miejsce...
Pozwoliły mi na powroty, gdy tego najbardziej potrzebowałam...
Wzbudzały i wzbudzają po dzień dzisiejszy emocje i drgania w sercu...
Stworzyły mnie taką, jaką jestem teraz... Walczącą, ale…
Być może się mylę, może nie do końca ogarniam, nawet może sobie coś wyobraziłam, ale czy w czasie świąt opartych na duchu miłości, na poświęceniu, na śmierci w imię miłości, nie na niej właśnie powinny skupiać się nasze myśli? Zamiast tego wokół frustracje, zagonienie, pilnowanie, by wszystko, co zaplanowane zostało zrobione... Zupełny brak empatii, skupienia…

