Mam szczerze dość tych wszystkich rodzinnych obrazków, na których widać wszechogarniające szczęście. Obrazków, które pokazują, że jest cudownie w miejscu, w którym na co dzień „dzieje się” piekło... W takich „domach” liczy się tylko to, co powie sąsiad, dalsza rodzina, jak zostanie się ocenionym z zewnątrz. Nie ma mowy o uczuciach, zrozumieniu, cieple, to przecież…
Porządki zrobione, choinka stoi i pięknie się błyszczy, świece palą się wieczorami, a zapach piernika czuć w całym domu, jest pięknie, miło, czas płynie szybko, ale jednocześnie jakby wolniej... Tak właśnie powinno być, ale zazwyczaj pozwalamy na to, by jednak nerwówka, niechęć do pewnych osób i ciągły brak czasu zabrały nam radość i ludzką twarz,…
Jak to jest? Szukamy szczęścia, rozglądamy się w poszukiwaniu człowieka, który spełni to, czego tak pragniemy, a gdy już uda nam się trafić na tę wyjątkową osobę to bywa tak, że ją ukrywamy, że trudno nam powiedzieć głośno: kocham i jestem kochany. Wiadomym jest, że szczęścia nie da się wpisać w ramy, bo często wybieramy…
Jak dobrze znasz swoje dziecko? Ile czasu poświęcasz mu każdego dnia? Czy, gdy spędzasz z nim czas sprawia ci to przyjemność, czy robisz to, bo musisz i tylko się od niego „oganiasz” mówiąc: nie teraz, nie mam czasu, później, mam coś do zrobienia, nie przeszkadzaj mi...?
Dziecko potrzebuję żywej, oddychającej miłości, chce czuć, że jest kochane, więc...
-->…

