Najtrudniejsza w życiu jest prezentacja porażek, potknięć, zawahań, przyznawania się do błędów, opowiadania o traumach i pokazywania, że słabość dotknęła też nas. Widzisz piękny obraz, dopracowany w każdym szczególe, widzisz sukces, kolejny szczęśliwy traf tej tak nielubianej przez ciebie osoby i co, myślisz, że przyszło jej to łatwo? Że cały ten efekt nie został okupiony…
Wiesz… Mogłabym ci mówić jak masz żyć, wmawiać nawet, że to co robisz nie jest właściwe, ustawiać cię do pionu i tłumaczyć, że do niczego cię dana postawa nie zaprowadzi… Mogłabym próbować ustalić zasady postępowania, wykłócać się o każde potknięcie i usilnie narzucać swoje zdanie. Nie zrobię tego.
Co czujesz bez prób nacisku? Czy wolność…
Czy kiedykolwiek przyszło ci do głowy dlaczego tak kurczowo trzymasz się tego, co już nie działa, tego, czemu już dawno skończyła się gwarancja, czego już nikt nie zechce naprawić? Z jakiego powodu pielęgnujesz w sobie żale, które mają szansę co najwyżej zamienić się w niepohamowany gniew, który i tak już w konsekwencji niczego nie zmieni,…
Lubimy zamykać oczy, by chociaż na chwilę odciąć się od tego, co nas otacza, od tego szumu komunikacyjnego, informacyjnego, tej emocjonalnej huśtawki i kolejnych prób mierzenia się z niekoniecznie upragnioną rzeczywistością. Nie od dziś wiadomo przecież, że nie wszystkie marzenia mają szansę przeistoczyć się w realne zadowolenie i spełnienie jakie sobie w głowie wykreowaliśmy. Ot…
Jesteśmy takie niezależne, takie samowystarczalne, takie nieskazitelnie postępowe i nad wyraz rozwinięte, że to chyba zrozumiałe, że nie jesteście nam potrzebni? Że jesteście zbyteczni i w sumie to czy jesteście, czy już nie istniejecie nie ma większego znaczenia dla naszej egzystencji, w której same sobie królujemy! Nie potrzebujemy was, waszego zainteresowania, zabiegania czy przytulania, waszych…
Pamiętasz początki naszej znajomości, te iskry w oczach i motyle w każdym istotnym członku ciała, które sprawiały, że nie tylko czuliśmy miłe podłechtanie, ale i taką lekkość bytu, całkiem znośną wtedy nawet? Pamiętasz ile obietnic sobie składaliśmy i jak sobą byliśmy bezbrzeżnie zafascynowani? Pamiętasz jakie plany snuliśmy i ile wysiłku wkładaliśmy w to, by nasze…
Bywamy zaskakująco często ślepi, w najlepszym wypadku znacząco niedowidzący i wmawiamy sobie, że tak ma być, bo takie czasy, takie możliwości, a raczej jeśli nam nie wychodzi to ich brak i takie pustki w wyborze są w mniemaniu niektórych koniecznością, przymusem, obowiązkiem. Planujemy, marzymy, snujemy kolejne nici, których połączenie ma nas doprowadzić do szczęścia, do…
Zakreśliłaś swoje życie mazakiem w kółeczko uważając, że to, co się w nim znajduje jest stałą, która jest skończona, można co najwyżej ten okrąg przyozdabiać drobiazgami, by nie stracił na blasku, ale do środka nie powinno się już wpuszczać żadnych zmian, w końcu mogą zaburzyć poukładaną rzeczywistość, jakie to ma znaczenie, że średnią, słabą, niesatysfakcjonującą,…
Stało się, doszło do rozstania, dla jednych jest to ulga, dla innych moment nieskończonego cierpienia. Powodów zakończenia relacji może być wiele, ale najważniejszym jest ten, że zdobyło się tą pewność, iż z tym człowiekiem nie chcę się już dłużej być… Wasze drogi się rozeszły, pragnienia nie miały już ze sobą żadnego połączenia, plany biegły w…
Gdybym wiedziała, że nie mam wpływu na twój przebieg, to bym tak zawzięcie nie walczyła, o każdy oddech, decyzję, realizację...
Gdybym wiedziała, że nie mam szans w tej walce, pewnie zaoszczędziłabym wysiłku, sił i trosk...
Gdybym wiedziała, że nie spełnisz moich oczekiwań, pewnie ból, rozczarowanie i tęsknota byłyby mniejsze...
Gdybym wiedziała, że te wszystkie uczucia wraz z tobą…

