Początki zawsze są pełne świeżości i tajemnicy, przepełnia je nieznane i naiwna wiara w to, co najlepsze, karmimy się nadzieją i uśmiechamy do swoich myśli, których uroda jest nieporównywalna z niczym innym… Lubimy początki, za ich nieprzewidywalność, za beztroskę i brak tych męczących planów i koniecznych deklaracji. Lubimy je za to, że nic nie wymuszają…
Nasza pamięć bywa zawodna, potrafi przeoczyć drobiazgi, które uzupełniają daną historię i zakopać gdzieś głęboko w swych odmętach to wszystko, co kiedyś było dla nas tak ważne… Bywa, że nie przywiązujemy do niej wagi, że spychamy na margines spraw i obowiązków mniej ważnych, uczuć odrzuconych i osamotnionych, ale ona się nie poddaje i walczy o…
Dotyk, szukamy go bez względu na cenę, potrzebujemy prawie tak samo mocno jak oddechu, w zapisach komórkowych znajdują się bowiem notatki, które informują o tym, że jest on zbawienny dla dobrego samopoczucia i rozwoju… Dotyk daje tyle możliwości, jednocześnie raniąc, gdy wykorzystywany jest do prywatnych celów w niewłaściwy sposób…, gdy nie spełnia naszych oczekiwań i…
Czy warto było tak cierpieć? Zagubić siebie w odmęcie codzienności, która cię upokarzała, ganiła i tobą pomiatała? Czy warto było udawać, że tak ma być i nic lepszego cię nie czeka? Warto było tkwić w czymś co tylko cię spowalniało, sprawiało, że twoja obecność zanikała, że byłaś niczym? Powiedz jaką wartość niosła ze sobą udawana…
Lekarz spojrzał na mnie w taki niezrozumiały do końca sposób, trochę jakby współczuł, trochę jakby nie rozumiał, a nawet trochę jakby był zły i zażenowany. Spuściłam głowę, bo takie nieme karcenie zawsze było dla mnie bardziej dotkliwe niż słowne utyskiwania, nawet jeśli intensywne i bez znieczulenia. Byłam skrępowana i czułam się uwięziona, ale sama się…
Znasz ten stan, gdy otwierasz oczy i zastanawiasz się czy to wydarzyło się naprawdę, czy może było tylko sumą obrazów i wyobrażeń, które zamieszkały w twojej głowie? Czasem żałujesz, że już się obudziłaś, że na nowo wkroczyłaś w rzeczywistość, a czasem po prostu oddychasz z ulgą, gdy nie przebywasz już w tej szczelnie zamkniętej przestrzeni.…
Miałam problem z docenianiem tego, co otrzymywałam, wypracowywałam, osiągałam, nie doceniałam obecności i zażyłości, nie rozumiałam jak wiele mam i jak wiele jeszcze przede mną, omijałam szerokim łukiem rogi zwane wyrozumiałością i spontanicznością, wszystko było dla mnie obce i nic tak naprawdę nie miało znaczenia… Szukałam swojego schronienia jeszcze na długo przed poznaniem ciebie, natrafiałam…
Wielokropek pozostawia tak czasem niezbędny do życia cień szansy, karmi cię i nie kończy historii, przynajmniej w twoim wyobrażeniu. Niby jesteś świadoma, że to chwilowe, że nie będzie żadnego na zawsze, żadnego szczęśliwi, że chwile we dwoję pozostaną tylko ulotnymi wspomnieniami, a on nigdy tobie nie powie „tak”. Nie będzie tak oczekiwanego zwrotu na zawsze,…
Rozmowa z samym sobą w mniemaniu wielu jest oznaką wyższej inteligencji i głębszych przemyśleń, ponoć nie każdego na takową stać i nie każdy taką prowadzić potrafi. Można by jednak przypiąć jej łatkę tej, która zaspokaja potrzeby osamotnionych i próbujących coś przekazać. Najgorszą jej wersją jest ta, w której jednostka musi zmierzyć się z ciągłym monologiem…
Szczęście to tylko wybrane momenty pośród licznych monologów, rozpędzonych zdarzeń czy spontanicznych decyzji, które potem ulegają przedawnieniu lub podlegają spóźnionej analizie. Ponoć szczęścia nie jesteśmy w stanie odczuwać cały czas, ponoć trafia ono do wybranych i nie potrafi zagrzać miejsca zbyt długo w jednym otoczeniu. A my notorycznie o nie zabiegamy, prosimy, by się pojawiło…

