Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Żałuję tego rozstania, ale nas już nie ma!

Próbując zrobić rachunek sumienia i nałożyć na siebie tak zwaną pokutę, która pozwoli mi jakoś żyć dalej nie wychodzi mi to tak, jakbym tego oczekiwała, bo ból wcale nie jest mniejszy. Ten ból nazywam pochodną zbyt radykalnej i przedwczesnej decyzji, która miała ugruntować nowe życie, a tymczasem zabiła stare, które w podsumowaniu wcale takie złe…

Read more

Idziemy obok siebie, nawet na siebie nie patrząc!

Przechodzę ulicami, zamyślona, ale czynnie obserwująca i dostrzegam obojętną bliskość, taką bylejakość, powszechną niechęć do okazania zainteresowania, szybkie kroki, które prowadzą do realizacji planu dnia, ale całkowicie zacierają relacje, zaburzają uczucia. Po co wybierać wspólnie kanapę skoro nie będziemy chcieli na niej razem siedzieć? Po co fatygować się z wyborem pościeli, skoro ma być ona…

Read more

Nie wybaczę zdrady… Jestem facetem!

Oboje ponosimy winę za fakt, iż się nie udało, można by rzec, zbłądziliśmy, na chwilę straciliśmy z oczu to, co jest ważne, nasz cel i potrzebę bycia ze sobą, ugięliśmy się pod naporem chwilowej potrzeby i zamykając oczy oddaliśmy się bez przemyślenia tej fazy działania namiętności, która nas pochłonęła. Byliśmy osobno, na początku trwaliśmy w…

Read more

Nie mogę zasnąć…

Nie mogę spać, niby zamykam oczy, na siłę je mrużę, ale ciągle słyszę za oknami ten przeciągły, wiosenny śpiew ptaków. Pod powiekami przewijają się kolejne, uporczywe i nachalne w swej naturze obrazy, jakby nie wiedziały, że na chwile powinny schować się w kąt. Nie słuchają, nie pytają, nie liczą się z moimi pragnieniami i tylko…

Read more

Dlaczego Piotruś Pan nigdy nie dorośnie…?

Każdy wiek ma swoje prawa, które są powszechnie znane, chociaż pojawiają się jednostki, które im się sprzeciwiają, gdyż nie zgadzają się z ciągiem przyczynowo-skutkowym, który jest im narzucany. Ot buntowniczy charakter, który musi znaleźć swoje ujście na zewnątrz, bo bez poklasku tłumów i niezrozumienia większości jego irracjonalne zachowanie nie miałoby racji bytu. Ale jest też…

Read more

Witamy w XXl wieku!

Trafiam na proste słowa nawet na krętej ścieżce i wcale nie wydają się łatwiejsze w przyswojeniu, zrozumieniu, zaakceptowaniu, wcale nie są źródłem, które daje siłę... Z przerażeniem rozglądam się wokół i dostrzegam mnogość przekazów, które jednocześnie blokują zrozumienie, odczuwanie, bycie... Nie chcę być tylko jednym z wielu, nie chcę być robotem, który kreuje swój świat dla innych,…

Read more

Ona czeka, bo ty tego nie zamknąłeś!

Ciekawe ile dusz cierpi w odmętach samotności, której znakiem rozpoznawczym jest fakt, iż są same, ale tylko dlatego, że jeszcze nikt nie wypuścił ich ze swojej mentalnej pułapki? Ciekawe dlaczego tak łatwo dajemy się łapać na prośby, obietnice, zapewnienia, być może właśnie dlatego, że tak łakniemy być dla kogoś tym kimś, że zapominamy, że dla…

Read more

Ciebie już nie ma, więc biorę co jest!

Nawet się nie obejrzałem, ani razu nie zająknąłem przy podejmowaniu decyzji, wtedy jeszcze wydawało mi się, że postępuje słusznie, właściwie przede wszystkim dla siebie, dla swoich planów i swojej swobody, której łaknąłem jak powietrza. Wiele mi się wydawało, nie dlatego, że uważałem siebie za nieomylnego, po prostu w jakiejś mierze uważałem siebie za swoją prywatną…

Read more

Blog o tym, o czym nie lubimy mówić wprost… A wbrew pozorom tematów tabu jest całkiem sporo… Unikamy szczerości w uczuciach, bo boimy się odrzucenia, zranienia czy ośmieszenia… Nie mówimy o tym, co nas boli, co nas odpycha i co porusza, bo nie wiemy, jak to może zostać odebrane… Wreszcie unikamy mówienia o tym, czego pragniemy, bo to takie egoistyczne, a egoizm to ponoć zło… A ja o tym wszystkim piszę…

© 2026 Marifa. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zapisz się do mojego Newslettera

Otrzymuj najlepsze artykuły
z bloga do swojej  skrzynki pocztowej!