Najtrudniejsza w życiu jest prezentacja porażek, potknięć, zawahań, przyznawania się do błędów, opowiadania o traumach i pokazywania, że słabość dotknęła też nas. Widzisz piękny obraz, dopracowany w każdym szczególe, widzisz sukces, kolejny szczęśliwy traf tej tak nielubianej przez ciebie osoby i co, myślisz, że przyszło jej to łatwo? Że cały ten efekt nie został okupiony…
Wiesz… Mogłabym ci mówić jak masz żyć, wmawiać nawet, że to co robisz nie jest właściwe, ustawiać cię do pionu i tłumaczyć, że do niczego cię dana postawa nie zaprowadzi… Mogłabym próbować ustalić zasady postępowania, wykłócać się o każde potknięcie i usilnie narzucać swoje zdanie. Nie zrobię tego.
Co czujesz bez prób nacisku? Czy wolność…
Mogę powiedzieć ci, że mi przykro, mogę próbować cię zrozumieć i przywoływać mój ból z czasów, gdy moje serce zostało rozerwane na strzępy, mogę nawet być blisko, przytulać, poklepywać, rozumieć, ale nie jestem w stanie pomóc ci słowem, obecnością czy bliskością uporać się z bólem, który jest częścią ciebie, który udziela się obecnie w twoim…
Mam takie marzenie, wizję taką mam, w której wszystko się układa, a ona jest dokładnie taka, jak to sobie wymierzyłem. Ani za niska, ani za wysoka, tak w sam raz nie na jeden raz. Ani zbyt pyskata, ani zbyt cicha, bym mógł się z nią w odpowiednim momencie porozumieć, ale nie poróżnić. Ani zbyt zbyt…
Bardzo często, nader intensywnie nawet krążymy myślami wokół sformułowania „co by było gdyby”. Zastanawiamy się czy gdybyśmy wybrali inną ścieżkę to bylibyśmy innymi ludźmi, czy danie sobie innych szans byłoby dla nas dobre, hojne, adekwatne do tego, co zaplanowaliśmy… Ubóstwiamy wręcz zadawać pytania, kołatać do zmęczonych serc i drążyć w nich wątpliwościami, które rozdzierają z…
Zaplanowaliśmy piękną ceremonię, a właściwie to ja zaplanowałam, bo mój wybranek po prostu dostosowuje się do wskazanych przeze mnie czynności, do tego, co w danym momencie należy, ale nic ponadto. Nie udziela się, bo chce, jest do tego zmuszony, twierdzi, że takie planowanie go męczy i nie ma w tym nic interesującego, więc wszystkie przygotowania…
Lubimy zamykać oczy, by chociaż na chwilę odciąć się od tego, co nas otacza, od tego szumu komunikacyjnego, informacyjnego, tej emocjonalnej huśtawki i kolejnych prób mierzenia się z niekoniecznie upragnioną rzeczywistością. Nie od dziś wiadomo przecież, że nie wszystkie marzenia mają szansę przeistoczyć się w realne zadowolenie i spełnienie jakie sobie w głowie wykreowaliśmy. Ot…
Rozstaliśmy się, nie powiem, że nie było to bolesne, że nie odczułam porzucenia po tylu latach wspólnych poranków, przepychanek, stworzonej rodziny i nadziei. Nie powiem też, że zapomniałam o tym, że ja zostałam z rozsypanym życiem, a ty swoje postanowiłeś ułożyć z modelem o dwie dekady młodszym, cóż czy to jeszcze boli? Raczej tylko delikatnie…
Miłość z definicji, by mogła się rozwijać, uskrzydlać potrzebuje być pielęgnowana, potrzebuje znajdować się w centrum danego wszechświata, ot taki jej kaprys, wymóg, prawo, potrzebuje być po prostu ważna i odpowiednio dobrana. Jest jak ubranie, jeśli źle skrojona zawsze można spróbować ją dopasować, jednak pozostawiona sama sobie zostanie wrzucona na spód szafy, jako ta nieużyteczna…
Chcielibyśmy wzrastać, ale tak, by po drodze nie napotykać przeszkód, bólu i potknięć, które powodują, że pojawiają się rany i tworzą bolesne wspomnienia, ale wzrost musi boleć, bo inaczej nie odczujemy zmiany…
Chcielibyśmy być fragmentami, które właściwie ułożone stworzą całość, której tak intensywnie, z takim zaangażowaniem, oddaniem, z taką premedytacją szukamy dla naszych prywatnych, wyższych…

