Wierzę, że im bardziej się staramy, tym skutek jest odwrotny do założonego…
Wierzę, że im intensywniej i zachłanniej czegoś pragniemy, może się zdarzyć, że tego nie osiągniemy…
Wierzę w kolejne zachody i wschody słońca, które następują bez naszej woli i rozkazu…
Wierze w drobne gesty, które mimo że dalekie od widowiskowych, pomagają…
Wierzę, że żadna…
To, co utracone bezpowrotnie boli najbardziej, przegapione szanse uwierają najskuteczniej, stajemy się niewolnikami tego, co przeminęło i pozostanie niezmienne, bez względu na to, jak bardzo chcielibyśmy, pragnęlibyśmy, a nawet błagalibyśmy o to, by jeszcze raz móc spróbować, by jeszcze raz móc spojrzeć w te znajome oczy, wypowiedzieć słowa, które już nigdy nie wybrzmią. Chcielibyśmy mieć…
Jesteśmy takie niezależne, takie samowystarczalne, takie nieskazitelnie postępowe i nad wyraz rozwinięte, że to chyba zrozumiałe, że nie jesteście nam potrzebni? Że jesteście zbyteczni i w sumie to czy jesteście, czy już nie istniejecie nie ma większego znaczenia dla naszej egzystencji, w której same sobie królujemy! Nie potrzebujemy was, waszego zainteresowania, zabiegania czy przytulania, waszych…
Pamięć jest czymś co pozwala mi przywoływać to, co na zawsze odeszło, choć wielu twierdzi, że przeszłość powinna zostać za nami, tam gdzie jej miejsce, że nie powinna mieć wartości w tym, co trwa, bo może zaszkodzić, zniszczyć, skomplikować. Tylko jaki jest sens w zapominaniu o tobie? Straciłabym część siebie, gdybym wyrzuciła cię z pamięci,…
Bywamy zaskakująco często ślepi, w najlepszym wypadku znacząco niedowidzący i wmawiamy sobie, że tak ma być, bo takie czasy, takie możliwości, a raczej jeśli nam nie wychodzi to ich brak i takie pustki w wyborze są w mniemaniu niektórych koniecznością, przymusem, obowiązkiem. Planujemy, marzymy, snujemy kolejne nici, których połączenie ma nas doprowadzić do szczęścia, do…
Żyłam w przeświadczeniu, że nienawiść to jedno z najgorszych uczuć, jakim można „obdarzyć`’ drugą osobę, widziałam w niej tylko zło, uważałam, że jest pochodną wielu negatywnych sytuacji, ruchów i słów tej znienawidzonej jednostki. Nie brałam jednak pod uwagę tego, że może rodzić się powoli w zakamarkach zwykłego życia, w chwilach niekontrolowanych wybuchów i uniesień, w…
Porozmawiajmy o tym, co nieistotne i przypadkowe, o tym, co kiedyś się zdarzyło, ale już nie powtórzyło, o tym, gdzie byliśmy osobno, a gdzie razem zapewne nie popchnie nas los ani też nasze pragnienia, o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdybyśmy chcieli, a nie tylko snuli kolejne życzenia, plany, roztargnienia, o tym, co by było,…
Gdybyśmy znali drogę przeznaczenia łatwiej byłoby nam kierować losem, który nierzadko kpi, wodzi za nos, nie tylko nie ułatwia, ale i z błogością na licu utrudnia, tak dla własnej, nikomu nieznanej satysfakcji. Gdybyśmy wiedzieli co czai się za rogiem szlibyśmy pewniej albo ostrożniej, z większym wyważeniem, większym odczuwaniem, docenialibyśmy krętość dróg albo ich uproszczony, nielabiryntowy…
Co czujesz, gdy dochodzi do rozłamu? Gdy wiesz, że już nic nie sprawi, że ta więź zostanie odratowana, że coś was jeszcze połączy? Co czujesz wiedząc, że to koniec? Ulgę czy ból? Samotność czy wolność? Zamykasz się w sobie czy otwierasz na świat? Pozwalasz sobie na myślenie o przyszłości czy raczej pławisz się w zakamarkach…
Zakreśliłaś swoje życie mazakiem w kółeczko uważając, że to, co się w nim znajduje jest stałą, która jest skończona, można co najwyżej ten okrąg przyozdabiać drobiazgami, by nie stracił na blasku, ale do środka nie powinno się już wpuszczać żadnych zmian, w końcu mogą zaburzyć poukładaną rzeczywistość, jakie to ma znaczenie, że średnią, słabą, niesatysfakcjonującą,…

