Lubię patrzeć na ogień, jest taki oczyszczający, ale już każde zetknięcie się z nim powoduje ból i pozostawia ślad, niekoniecznie miło wspominany. Przy odpowiednim dystansie jest piękny, ciepły, ujmujący, czy o to naprawdę chodzi? O to, by dystans był odpowiedni? By kolejna zapałka nie wypalała się jeszcze szybciej? Jeszcze pamiętam, jak to spalanie odbywało się…
Wielokropek pozostawia tak czasem niezbędny do życia cień szansy, karmi cię i nie kończy historii, przynajmniej w twoim wyobrażeniu. Niby jesteś świadoma, że to chwilowe, że nie będzie żadnego na zawsze, żadnego szczęśliwi, że chwile we dwoję pozostaną tylko ulotnymi wspomnieniami, a on nigdy tobie nie powie „tak”. Nie będzie tak oczekiwanego zwrotu na zawsze,…
Wiotczeje, blaknie, pokrywa się nierównościami i plamami, dość ostentacyjnie daje znać o swojej obecności nie pytając czy chcesz ją zaakceptować, czy jest ci z takim obrotem spraw dobrze, wygodnie, przyjemnie, po prostu biegnie, czasem trochę jak dziki koń na oślep, a czasem metodycznie, krok po kroku wytycza ślady, które wiodą po kuluarach twoich policzków, ramion,…
Kupiłaś już sobie tą piękną, idealnie opływającą twoje kształty sukienkę? Pozwoliłaś sobie ostatnio na jakieś szaleństwo i zapakowałaś swoją szarą rzeczywistość w fantazyjne pudełko przewiązane połyskującą wstążką? A może zatopiłaś usta w słodkim deserze, którego zadaniem jest uwolnić cię od wszelkich trosk? Zapomniałeś się na chwilę przerzucając bezmyślnie kanały albo poruszając drążkiem tak, aby chociaż…
Zostawiłeś swoją osobę gdzieś daleko i liczysz na szczęśliwe zakończenie zapominając, że aby takowe nastąpiło musisz być tu i teraz. Dlaczego wydaje nam się, że jeśli skupimy się na tym, co było, jeśli całą swoją energię pozostawimy gdzieś w tyle, to nasze teraz będzie się miało dobrze? Nie wydaje ci się, że mocno nadużywasz tego,…
Otwierała zmęczone oczy, które osnute były pajęczą siecią zmarszczek wskazujących na jej podeszły wiek. To prawda, nie była już młoda, jej życie nie nabierało właśnie rozpędu, ale ciągle wierzyła, że najlepsze jeszcze przed nią… No może nie najlepsze, bo piękne chwile ma już za sobą, była szczęśliwa, spełniona i kochana, nie została opuszczona, jedynie ich…
Uśmiecham się do ciebie i z pewnym zaskoczeniem, a może smutkiem przyglądam się zmianom jakie w tobie zaszły… Byłeś inny, też potrafiłeś się uśmiechać, tulić i wędrować myślami w nieznane, nie miałeś wszystkiego zaplanowanego, a każdy kolejny dzień był dla ciebie szansą na wyrzeźbienie czegoś niepowtarzalnego. Pamiętam cię takim i jeszcze liczę, że taki obraz…
Pierwszego krzyku nie pamiętamy, choć jest on z nami od samego początku, jest on tak bardzo podobny, zdawać by się mogło identyczny w przypadku każdego z nas, a wydobywa się dlatego, że nasze ciało po raz pierwszy napotyka na kontakt, może jest zdezorientowane, może nieprzystosowane, jednak na pewno pierwszy dotyk połączony z krzykiem to silne…
Wiedziałem co miałem, co zdobyłem, co trzymałem w rękach, jedyny mój błąd polegał na tym, że wydawało mi się, iż to, co nas łączy będzie trwało po wsze czasy i nic się nigdy nie zmieni, nawet jeśli zechcę byś czekała na najmniejszy mój ruch, gest, zainteresowanie. Wydawało mi się, że jesteśmy tak doskonale dopasowani, skrojeni…
Piszę ten list, bo wierzę, że ten kawałek papieru będzie miał większą moc niż wszechogarniający chaos komunikacyjny, który elektronicznie zakłóca każdy wartościowy dźwięk… Piszę go, bo chcę, byś poczuł moje zaangażowanie, jakie oddałam tej czynności… Piszę, bo w skrytości ducha liczę na to, że będzie on odzwierciedlał każdą najmniejszą nawet iskrę namiętności, każdy posłany w…

