Od zawsze uważałam pozostawienie trzech kropek jako symboliczny gest, który nie pozwala zakończyć tematu, który pozostawia złudzenie szansy, uspokaja emocje i utrzymuje w trwaniu, nawet jeśli jest ono odrętwiające. Nie zawsze chcemy postawić kropkę, bo ona jest jednoznaczna, odziera ze złudzeń, mówi jasno, jest tak i inaczej nie będzie. A ja bardzo chciałabym, żeby było…
Strach jest nieodłącznym elementem funkcjonowania każdego żywego stworzenia, bez znaczenia jest fakt czy jest on na wyższym czy niższym szczeblu rozwoju intelektualnego. Każdy z nas czegoś się boi, nowych sytuacji, zmian, konkretnych ludzi, ciemności, hałasu… Staramy się jednak z tym strachem walczyć, ignorować go, unikać spotkań, być ponadto, jednak nie każdy może sobie na tego…
Możliwość tłumaczenia się niewiadomą jest tą, która pozwala na więcej, pozwala oceniać, dawać rady, krzyczeć i deptać, upokarzać, przestawiać i być ponadto! Gdy otrzymujemy błogosławieństwo bycia lepszymi, silniejszymi, więcej mogącymi pozwalamy sobie na nieokiełznane bycie nierzadko złośliwymi, panującymi, zdecydowanie nie wspierającymi, niestety… Dlaczego nie masz siły by wstać, co powstrzymuje cię przed działaniem, dlaczego tak…
Czy warto było tak cierpieć? Zagubić siebie w odmęcie codzienności, która cię upokarzała, ganiła i tobą pomiatała? Czy warto było udawać, że tak ma być i nic lepszego cię nie czeka? Warto było tkwić w czymś co tylko cię spowalniało, sprawiało, że twoja obecność zanikała, że byłaś niczym? Powiedz jaką wartość niosła ze sobą udawana…
Właściwie w każdym z nas można znaleźć odrobinę nie tego momentu w działaniach, w podejmowaniu decyzji, w planowaniu czy odczuwaniu nawet. Zwracamy uwagę czy okoliczności sprzyjają, czy okazja jest odpowiednia i czy aby za dużo na zmianie w tym danym momencie nie stracimy. Niby to ma jakiś sens, niby składa się w całość, ale skąd…
Moja Najdroższa, pamiętasz, gdy się poznaliśmy powiedziałem Ci, że gdy trafi się na skarb jakim jest nić porozumienia i odrobina fantazji w pakiecie to się nie odpuszcza… Nigdy nie wybaczyłbym sobie, gdybym grę zwaną naszym związkiem, naszym uczuciem i istnieniem odpuścił walkowerem, bo nuda, wewnętrzny marazm czy wszechogarniające lenistwo wzięłyby nade mną górę. Nigdy też…
Usłyszałam ostatnio: lubię go, czuję się przy nim dobrze, jest w nim coś co sprawia, że mogłabym z nim być... Przeczucia i odczucia rokują dobrze, ale za chwilę pojawia się dalszy ciąg wypowiedzi „sprawdź go, zanim jeszcze nie znajduję się na etapie, na którym rozczarowanie będzie bardzo boleć”... Odmówiłam, wyperswadowałam, przekonałam, że nigdy nie ma…

