Wieczorem strasznie się pokłócili, pojawiły się niecenzuralne słowa, rzucone w przestrzeń groźby, złośliwe grymasy, frustracja i gniew, który trudno opanować... Taki gniew, który gdy nie zostanie niczym zrównoważony, tylko rośnie w siłę i pozwala przekroczyć granicę zza której już nie ma powrotu. Są takie słowa, które raz wypowiedziane nie zostaną zapomniane, a pamięć o nich wypalać…
Jej decyzja zmieniła przynajmniej dwa życia, trudno wyrokować czy na lepsze, czy na gorsze, ale z całą pewnością sprawiła, że już nigdy nie będą takie jak kiedyś... On potrzebował oddechu, ona mu na ten oddech pozwoliła, a nawet na pełen haust, licząc, że gdy go zaczerpnie zrozumie, że życie bez niej jest tylko namiastką tego,…
Siedziała samotnie otulona kocem i raz po raz na zmianę to z trudem łapała haust powietrza, to próbowała przełykać kolejny łyk kawy... Ta kawa, ten koc, ta cisza miały odciągnąć ją od tego, co zaprzątało jej myśli od jakiegoś czasu... Od niepewności, od bólu i od strachu przed utratą czegoś prawdziwego, czegoś co zdarza się…

