Wierzę, że im bardziej się staramy, tym skutek jest odwrotny do założonego…
Wierzę, że im intensywniej i zachłanniej czegoś pragniemy, może się zdarzyć, że tego nie osiągniemy…
Wierzę w kolejne zachody i wschody słońca, które następują bez naszej woli i rozkazu…
Wierze w drobne gesty, które mimo że dalekie od widowiskowych, pomagają…
Wierzę, że żadna…
Początki zawsze są pełne świeżości i tajemnicy, przepełnia je nieznane i naiwna wiara w to, co najlepsze, karmimy się nadzieją i uśmiechamy do swoich myśli, których uroda jest nieporównywalna z niczym innym… Lubimy początki, za ich nieprzewidywalność, za beztroskę i brak tych męczących planów i koniecznych deklaracji. Lubimy je za to, że nic nie wymuszają…
Są takie momenty, że wydaje nam się, że nie możemy zrobić nic więcej, by coś się zmieniło... Są też takie momenty, że cokolwiek byśmy nie zrobili to wszystko będzie za mało, będzie niewystarczająco, będzie za późno i za słabo...
Zaskakujące jak natura ludzka jest nieprzewidywalna... Szukamy stabilizacji w bycie, który jest chwiejny... Szukamy szczęścia w relacjach,…
- Człowieku teraz odczuwasz mnie jakby mniej... (powiedziała Radość)
- Zabrakło mu odrobiny mnie! (dorzuciła Beztroska)
- Bo ci wszyscy ludzie zapomnieli o tym, że nie tylko o wzbogacanie się chodzi,
ale głównie o odczuwanie, zapomnieli jak to jest się głośno śmiać i po prostu cieszyć...
Chwilą, drugim człowiekiem, miejscem, smakiem, sukcesem czy melodią (podsumowało Szczęście…
Często grzeszysz? Robisz coś, co z twoimi postanowieniami ma niewiele wspólnego? Przyznaj się jak często pozwalasz sobie na coś słodkiego, na chwilowe zapomnienie, na spokój, oderwanie się i po prostu odczuwanie beztroskiej, niczym niezmąconej radości? Wiem, że rzadko... Bo odczuwanie egoistycznej przyjemności bywa piętnowane.
Zapomnieliśmy już co znaczy słodki smak, jak to jest smakować każdy łyk…

