Znalazłam kiedyś cudowny list, a właściwie postulat, wyznanie, sama nie wiem, jak to nazwać…
Jednak w tym „liście” zawarte zostało wszystko to, co mi w duszy gra, wszystkie emocje, pragnienia, wymagania, ciche westchnienia duszy.
Nie znam autora, ale trafił w sedno. Takie porozumienie dusz, wzajemne zrozumienie, chęci do budowania związku tak, by nie był on wypełniony marazmem,…
Silna ta słaba piękna płeć się zrobiła, taka niezależna, taka niezłomna, zdolna do wszystkiego, budząca podziw, tworząca legendy... I tak trochę zaciera się moment, w którym męskie ramię przestało spełniać swoją funkcję wsparcia, pocieszenia, obecności. Jesteśmy kobietami samowystarczalnymi, niezależnymi, które przestały odczuwać potrzebę bycia słabymi, trochę szkoda, bo położenie swojej głowy na czyimś ramieniu, uczucie…

