Miałam problem z docenianiem tego, co otrzymywałam, wypracowywałam, osiągałam, nie doceniałam obecności i zażyłości, nie rozumiałam jak wiele mam i jak wiele jeszcze przede mną, omijałam szerokim łukiem rogi zwane wyrozumiałością i spontanicznością, wszystko było dla mnie obce i nic tak naprawdę nie miało znaczenia… Szukałam swojego schronienia jeszcze na długo przed poznaniem ciebie, natrafiałam…
Czy my naprawdę musimy wiecznie tkwić w przekonaniu, że w życiu musi być więcej cierpienia, chwil umęczenia i przysłowiowego kopania nas przez nie niż chwil tak po prostu przyjemnych? Czy naprawdę musisz poświęcać się dla innych ludzi kosztem swojego szczęścia i spokoju? Czy konieczne jest ofiarowanie siebie, jako nagrody czy przepustki dla innych, dla ich…

