X
Nie masz pojęcia co dzieje się za tymi drzwiami!
Ta bezczelność granicząca z pewnością, że twój osąd jest jedynym słusznym i że fakty, które mają znaczenie są tymi, które utkałaś sobie w swojej głowie, nie pytając zainteresowanych czy zgadzają się ze stanem faktycznym… Wiesz jednak zawsze lepiej od samych zainteresowanych co dzieje się za tymi zamkniętymi na zamek drzwiami! Wiesz doskonale jakie emocje kryją…
Już nie mam tych oczu…
Jak przez mgłę przedzierają się wspomnienia tych iskier, które kiedyś rozpalały moje spojrzenie, które były żywym ogniem radości, beztroski, szaleństwa, po którym pozostał tylko przekształcony fragment, bardziej przypominający grymas niż coś z określonego wyrazu… A wszystko przez ten ciężar… Teraz już tylko kończę zdania, niedopowiadam albo z dopowiadaniem dosadnym przesadzam, gdy emocje przejmują kontrolę. Ranię…
Testowanie Ranault Arkany – kobiecym okiem o emocjach jakie temu towarzyszą!
Weekendowe testowanie nowej Arkany to fart, większy spokój, możliwości i można jechać tam, gdzie wyobraźnia poniesie, bo czas nie goni! Poproszono mnie o przetestowanie Renault Arkana. Trafiła mi się nie byle gratka, bo Arkana w wersji Intens E-TECH (silnik hybrydowy, tzw. miękka hybryda, bez ładowania z gniazda, doładowująca się podczas jazdy). Pełne 145 koni, silnik…

Moja droga, damą być to wcale nie znaczy…

Mała dziewczynka siedzi i marzy, przymierza szpilki mamy, używa jaskrawoczerwonej szminki, stale wychodząc poza kontur ust, na ręce zakłada zdobne bransoletki, które odbijają kolorowe światło, a lustro jest jej dobrym przyjacielem. Chce być damą i nosić się jak dama, chce zalotnie mrugać powiekami i trzepotać rzęsami, chce bardzo być kimś, kto budzi zachwyt i zdumienie, roztaczać chce blask i zainteresowanie. Takie pragnienia nie gasną, są ciągle żywe również u dorosłych już kobiet, jedynym błędem w byciu damą jest ten, że to nie biżuteria, nie stroje i makijaże czynią z kobiety damę, bo dama to coś więcej.

Damą się nie stajesz, damą się rodzisz w bardzo symbolicznym znaczeniu, mężczyzna nie o każdej kobiecie, nawet jeśli uwodzi ona swoim atrakcyjnym wyglądem, może powiedzieć, że wygląda, zachowuje się jak dama, bo nie każda kobieta nią jest. Bywamy uwodzicielskie, potykamy się czasem o tajemniczość, ba nawet potrafimy się zachować i ubrać stosownie do okazji, ale nie to tworzy damę. Prawdziwa dama nie jest wcale do bólu ułożona, nie jest wcale krystaliczna w swych wyborach i zachowaniach, wcale nie jest anielskim nasieniem. Roztacza ona blask i budzi zmysły, instynkty przy niej szaleją, ale trzymają się w ryzach, bo ma ona w sobie coś, co blokuje nadmierne „pozwalanie” sobie.

Spotkanie „damy” elektryzuje, wydaje ci się, że już wszystko widziałeś, ale spotykasz ją i to coś cię poraża, bo nie potrafisz tego nazwać. Jej sposób poruszania się jest płynny, zmysłowy, ale pełen pewności, jej spojrzenie wyraża tak wiele, a jednocześnie można zatopić się w nicości, jej uśmiech jest taki niejednoznaczny, bo widzisz dama nie ukrywa się w cieniu, na zakrywa się czernią, nie buduje murów, ona istnieje, zna ustalone zasady, ale potrafi używać swoich w taki sposób, by nikt nie poczuł się urażony.

Słuchając opowieści mężczyzn na temat kobiet dam nigdy nie usłyszałam konkretu w postaci, miała piękny makijaż i długie, połyskujące kolczyki. Opisywali wrażenia, które wywierały. Opisywali ruch i emocje, spojrzenia i niedopowiedzenia. Dama nie ma mniej problemów od przeciętnej kobiety, nie jest też wymuskana, ale diabelnie inteligentna, wie co i kiedy powiedzieć, co założyć i co zdjąć, wie kiedy jest czas na sen i kiedy najlepszy na seks, nie pogardzi siarczystym wulgaryzmem i łykiem bąbelków przed snem, ale jest też kobietą…

Szanującą siebie i oczytaną, wiedzącą czego chce i z kim tego chce, chodzącą własnymi ścieżkami i zbaczającą z kursu, zmieniającą zdanie, ale ceniącą wartości, niekoniecznie te powszechnie akceptowane. Żyje płynąc swoim nurtem i wcale nie rozpacza nad tym, że nie jest on rozumiany. Bawi się tam gdzie chce i nie prosi o pozwolenie czy skinienie głową w ramach jakiejś niezrozumiałej umowy.

Widziałam takiego mężczyznę, który dostrzegł damę, jego spojrzenie mówiło więcej niż bezlik wypowiedzianych w przypływie zachwytu słów. Był zafascynowany, otumaniony, jakby szczęśliwy. Dlaczego wspominam o damach? Być może ty się nią nie urodziłaś, być może jesteś tylko, choć rzekłabym, że aż kobietą, być może damę skrywasz w zakamarkach, do których nikogo nie dopuszczasz, być może boisz się jej uwolnić, ale wydaje mi się, że masz z niej więcej niż ci się wydaje. Przypomnij sobie tamtą dziewczynkę stojącą przed lustrem, wtedy jeszcze wierzyłaś, że masz to coś i wszystko przed tobą.

Categories: Relacje
Joanna Chudoba: Tylko pisząc wyrażam siebie naprawdę, aktualizuję własną bazę danych, JESTEM, oddycham tak, by mieć energię na więcej. Kocham to i myślę, że widać to w każdym tekście, który tu znajdziesz… Jestem kobietą w czerwieni, która kocha odcienie, którymi zaskakuje ją życie, daj się zaskoczyć i ty, czytając!
Related Post