Ten związek nie wyjdzie, jeżeli…
Związek w swej materii jest czymś skomplikowanym, bez względu na to, jak łatwy i przejrzysty z założenia miałby być. Bo jego stopień trudności wcale nie pozbawia go skomplikowanej urody i nieprzewidywalnych zachowań. Wszyscy żyjemy w złudnym przeświadczeniu, że jeśli już coś otrzymaliśmy, to na zawsze, bezapelacyjnie, trwale, nawet jeśli my z czasem diametralnie się zmienimy. Nic bardziej mylnego. Jeśli wydaje ci się, że w momencie zmiany siebie wszystko inne pozostanie bez zmian to albo przejawiasz zbytnią naiwność, albo jest ci wygodnie z myślą, że masz do tego prawo, bo tak naprawdę nie masz.
Zakładając, że obiecujesz coś partnerowi, że mamisz go nieprawdziwymi opowieściami o waszej wspólnej przyszłości, po czym robisz wszystko, by twoje czyny ze słowami nie miały zbyt wiele wspólnego to skąd założenie, że wasza relacja przetrwa karmiona jedynie złudzeniami, którymi wypełniasz wasze życie po brzegi? Jeśli próbujesz bycia razem przy jednoczesnej ucieczce do swojej samotni, bo zdecydowanie ci lepiej żyć obok, a nie z tą drugą osobą, to chyba nie oczekujesz od niej, że nie zorientuje się, że jedyne co was łączy to z łatwością wypowiedziane obietnice? Jeżeli twoje życie jest jedynym słusznym w twoim odczuciu czy odbiorze, to co z istnieniem was w jednej przestrzeni, rzeczywistości? Jeżeli budujesz coś na podstawach, do których nie przywiązujesz zbyt dużej wagi, to nie ma sensu oczekiwać, że powstanie coś trwałego i rokującego na przyszłość.
Nie uda wam się ten związek, jeżeli świadczoną w nim wolność będziecie odbierać zbyt dosłownie i balansować na granicy bycia, i nie bycia. Nie przetrwacie burz i naporów, jeżeli przy pierwszych próbach nacisku lub nie do końca idealnych momentach będziecie wycofywać się, jakby to było jedyne słuszne wyjście. Nie macie szans spędzić ze sobą życia, jeżeli w swoim słowniku macie tylko na dobre, szczęśliwe i bezproblemowe chwile, bo tych trudnych niestety jest odrobinę więcej, taka złożoność. Odpuścicie sobie i nie trzymajcie się kurczowo ludzi, którzy tak naprawdę widzą tylko siebie i tylko oni są dla siebie ważni, bo w takim wypadku, drugi człowiek nigdy nie będzie tym stawianym na piedestale. Przestań wmawiać sobie i śnić na jawie, że z czasem wszystko ulegnie zmianie, poprawie, nie będzie tak drażniące, przerysowane, tak bardzo uwłaczające lub uwierające, bo będzie, co ciekawe z czasem jeszcze bardziej. Te negatywne linie nie będą się wcale zacierać, one będą się pogłębiać, pogrubiać i rosnąć w siłę.
SzukajÄ…c swojego ideaÅ‚u otwieraj oczy, ale nie tylko duszy i serca, bo te lubiÄ… patrzeÄ