Mężczyzna znikający… nie jest fenomenem!
Rozmawiacie od dłuższego czasu, jest miło, masz wrażenie jakbyście się znali od zawsze, jest pomiędzy wami takie trudne do określenia porozumienie… I już właściwie masz minimalną pewność, że tak pozostanie, aż tu nagle, bez ostrzeżenia delikwent znika, rozmywa się w przestrzeni i zaciera swój obraz milcząc skuteczniej niż grób, który przecież raz zamknięty już nigdy nie wydobędzie z siebie żadnego tonu, a ten facet jest od niego bardziej zawzięty.
Najpierw zastanawiasz się co się stało, następnie próbujesz się dobić, skontaktować, znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie co się zmieniło, skoro było tak miło, obiecująco i z pełnym porozumieniem? By na koniec zdać sobie sprawę, że chyba zostałaś porzucona bez żadnego ostrzeżenia. Porzucona po wielu wcześniejszych zapewnieniach, że nigdy nie spotkał takiej, jak ty, że z nikim tak dobrze się nie rozumiał i że chyba jest gotowy na myślenie o przyszłości z kimś… Tak, oczywiście! Każdego dnia spędzaliście na rozmowach ze sobą wiele godzin, urywaliście dla siebie kawałki czasu wolnego, pracy czy spotkań z przyjaciółmi, tak, by druga osoba wiedziała, że się o niej myśli. Angażowaliście się w twoim mniemaniu oboje, zapowiadało się naprawdę ciekawie i perspektywicznie, ale wszystko pękło jak niestała bańka mydlana, która zachwyca tylko przez chwilę. Horyzonty wspólnych planów zniknęły z pola widzenia i pozostała tylko wszystko osnuwająca mgła doskonale obrazująca twoje wnętrze.
Mężczyźni do perfekcji opanowali kilka sztuk, po pierwsze sztukę kamuflażu, potrafią być kim tylko zapragną, gdy trzeba są namiętnymi kochankami, którzy rozbudzają ogień w każdej spragnionej zainteresowania kobiecie, gdy jest to konieczne stają się pełnymi humoru inteligentami, choć w wielu przypadkach, na co dzień można by raczej użyć ich „ćwierć” odmiany, gdy są zmuszeni potrafią odegrać dżentelmena, a nawet zatańczyć, czego się nie robi dla chwilowego oniemienia towarzyszki, potrafią d