List do Przyjaciół… Od Gabriela…
Nie trać życia na “jeśli”, “gdyby”, “a może”, działaj teraz, oddychaj teraz, rób to, co kochasz teraz, nie odkładaj na jutro, bo jutro nigdy nie jest pewne!
Kolejny tekst, który mnie inspiruje i do którego często wracam, i wierzę, że wielu z Was również do niego wróci… Czasem łatwiej coś przelać na papier, napisać list, aniżeli wypowiedzieć, ale to zawsze forma komunikacji…, która skutkuje odzewem, nawet jeśli druga strona nie wypowiada ani jednego słowa, nie wykonuje żadnego ruchu, gestu, to też coś mówi…
Komunikuj się, próbuj, popełniaj błędy, ale nigdy nie żałuj, że ze strachu przed odrzuceniem, potknięciem, oceną wycofałeś się i nie poczułeś, jak to mogło być…
“Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła,