Boję się, że nic mnie już nie czeka…
Zakreśliłaś swoje życie mazakiem w kółeczko uważając, że to, co się w nim znajduje jest stałą, która jest skończona, można co najwyżej ten okrąg przyozdabiać drobiazgami, by nie stracił na blasku, ale do środka nie powinno się już wpuszczać żadnych zmian, w końcu mogą zaburzyć poukładaną rzeczywistość, jakie to ma znaczenie, że średnią, słabą, niesatysfakcjonującą, ale jednak przewidywalną, a to ma swoje plusy. A ty lubisz wiedzieć jaki dokładnie będzie przebieg kolejnego dnia, jakiego nastroju ze strony swoich najbliższych możesz się spodziewać, co już na pewno ci się nie uda i czego próbować nie powinnaś, a już na pewno uwierzyłaś w to, że bez niego nie uda ci się już nic i opuszczając go zniszczysz budowlę, która stać musi. Tylko dlaczego musi? Bo macie wspólne zobowiązania? Cóż zobowiązania albo przedzieli się na pół, albo wprowadzi się opiekę wspólną, albo dogada się na zasady niekonwencjonalne, ale skuteczne, albo całkiem rozdzieli się dobra i obciążenia, by mieć ze sobą jak najmniej do czynienia, bo wyjście jest zawsze, tylko tobie wydaje się z jakiegoś powodu, że jest inaczej.
Åšwiadomość, że ktoÅ› każdego dnia powtarza ci, że bez niego sobie nie poradzisz, że bez niego niewiele znaczysz, że jako samotna wyspa rozbijesz siÄ™ o innÄ…, wiÄ™kszÄ…, stabilniejszÄ… na pewno nie umacnia twojej wiary w siebie, ale to, że on mówi, nie oznacza, że ty masz przyswajać. Boisz siÄ™, że po rozstaniu, po zerwaniu wiÄ™zi, które istniaÅ‚y pół twojego życia nic ciÄ™ już nie czeka, cóż, jeÅ›li nie spróbujesz to z całą pewnoÅ›ciÄ… siÄ™ tego nie dowiesz, ale nie licz na uniesienia, zmiany w tym samym okrÄ™gu, w którym ulokowaÅ‚aÅ› siÄ™ lata temu, bo one siÄ™ magicznie nie pojawiÄ…. Nikt nie da ci pewnoÅ›ci, że czeka ciÄ™ wspaniaÅ‚a przyszÅ‚ość bez niego, ale też nikt nie jest w stanie okreÅ›lić, że czeka ciÄ™ samotnoÅ