Szukając schronienia…

25 stycznia 2019

Schronienie

„Czasem szukam schronienia

u ciebie

przed tobą i przede mną

przed gniewem na ciebie

przed niecierpliwością

przed znużeniem

przed moim życiem

pozbawiającym nadziei

jak śmierć

Szukam schronienia

u ciebie

przed zbyt spokojnym spokojem

Szukam u ciebie

mojej słabości

by mi pomogła

zwalczyć siłę

której

nie pragnę.”

Erich Fried

Czasem nie potrafię określić, jaką to schronienie ma przybierać formę, czym ma się stać, bym poczuła spokój lub przywołała do siebie wszystkie te emocje, których tak poszukuję, które są mi tak bliskie, a których wyrazić nie potrafię…

Schronienie, brzmi dobrze, otula samym wydźwiękiem, obdarza zainteresowaniem i opieką, obdarowuje szeroko pojętym bezpieczeństwem, na które zapotrzebowanie wciąż rośnie…

Chciałabym znaleźć schronienie przed tym, co boli i przed tym, przed czym uciekam, przed samą sobą czasem, a czasem przed tobą, przed chwiejnymi nastrojami i niepohamowanymi emocjami, które prowadzą do czynów, których z czasem żałuję, o których chciałabym zapomnieć, wymazać je z karty historii, jakby nigdy nie miały miejsca.

Szukam schronienia, jednocześnie z całą mocą unikając jego pętli. Szukam schronienia, które będzie kluczem do tego raju, który sobie wymyśliłam zamykając zbyt często oczy.

Joanna Chudoba

Pasjonatka ludzkich osobowości, psycholog amator bez dyplomu, ale ze zrozumieniem i doświadczeniem, jeszcze nie certyfikowany mediator… Lubująca się w książkach, kulturoznawczych smaczkach, sztuce ludzkich zachowań… Czynnie bawiąca się aktywnością fizyczną na siłowni, na której z uporem maniaka tylko kształtuje, absolutnie nie zwiększa masy, bo lubi być silna, ale drobna. Z aktywnością fizyczną ma też do czynienia podczas zajęć karate, na których uczy się samodyscypliny, równowagi, obrony i ataku, jak również filozofii harmonijnego życia...