Kobietę w czerwieni najtrudniej pożegnać…

Znałam kiedyś mężczyznę z tak zwanej starej szkoły… Był szarmancki, rycerski, jak James Bond szyty na miarę, czysta perfekcja, taki blask, który trudno opisać słowami, taki blask można jedynie zobaczyć zamykając oczy, by móc wsłuchać się w słowa… Poprosił, więc zamknęłam oczy, chciałam pozostałymi zmysłami poczuć historię o kobiecie w czerwieni, którą pragnął mi opowiedzieć, … Czytaj dalej Kobietę w czerwieni najtrudniej pożegnać…